Cześć, mam na imię Olek.
Złota rączka to nie był pomysł z dnia na dzień — to coś, co robiłem od lat, zanim stało się moją pracą.
Zaczęło się od mojego mieszkania, a potem od domu rodziców na wsi, który praktycznie przebudowaliśmy od podstaw. Później pomagałem znajomym w ich projektach — i tak krok po kroku uczyłem się wszystkiego „w praktyce”.
Pierwszy raz spróbowałem tej drogi zawodowo, mając tylko podstawowe narzędzia i… bez samochodu. Dojeżdżałem komunikacją i robiłem mniejszy zakres usług, ale szybko pojawili się stali klienci, którzy wracali. Z różnych powodów wtedy jeszcze nie poszedłem w to w 100%.
Kilka lat temu, po przeprowadzce do Wielkopolski, postanowiłem wrócić do tego na serio. Z autem, dobrym zapleczem narzędziowym i większym doświadczeniem mogę dziś realizować więcej prac — spokojnie, dokładnie i z dbałością o mieszkanie.
Najbardziej cenię sobie prostą rzecz: uczciwą współpracę i efekt, który zostaje na lata.
Jeśli szukasz osoby, której możesz zaufać w pracach domowych i wykończeniowych — zapraszam do kontaktu.
Po pracy najczęściej odpoczywam w naturze: wędkuję i chodzę na grzyby — te hobby uczą cierpliwości i dokładności (czyli dokładnie tego, co liczy się też w mojej pracy). A w najbliższym czasie planuję spełnić małe marzenie: wziąć psa — więc możliwe, że kiedyś zobaczysz mnie w terenie z nowym „pomocnikiem”.

